wouldnt you like to see something strange
Na forum pojawiły się nowe zadania miesiąca, które przeniosą Was do Wioski Świętego Mikołaja!
Zapraszamy wszystkich do najnowszego ogłoszenia w którym poznacie postacie wyróżnione comiesięczną odznaką za aktywność! Ach, nie zapomnijcie o twardym odświeżeniu.
Zadania miesiąca związane ze Świętem Dziękczynienia pojawiły się na forum. Nie zwlekajcie, zabierajcie się za szerzenie dziękczynnego dobra!
Hasło do konta universal person to monterey.
ODPOWIEDZ
bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Co prawda kobiety umawiały się ostatnio do winiarni, tak ich plany nieco zmieniły się widząc informację o festiwalu jesiennym. Kto z nas nie lubi zapachu przypraw korzennych, wydrążania dyni na Halloween, taplania się w kałużach, co blondynka uwielbiała jako dziecko i zanim dorosły zdążył zareagować tak ona już wskakiwała z całym impetem w kałużę, ochlapując siebie i innych, najgorzej że brudziła przy tym ubranka, które następnie trzeba było prać. A każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, zatem nadal lubiła w kaloszach wskakiwać w te kałuże, robiąc plusk, ale już nie był on tak emocjonujący jak kiedyś. Liczyła na to, że będzie można kupić grzańca na jarmarku, jednak się przeliczyła, więc pospacerowała sobie jeszcze, a na wieczór zebrała się w stronę wielkiego ogniska, gdzie była umówiona z brunetką. Postawiła na nieco jesienny strój , ponieważ wieczory stawały się coraz to zimniejsze i sam sweter zbytnio nie nagrzewał ciała.
- Cześć, przygotowałaś już kijaszek i pianki? - zapytała, bo sama kompletnie o tym zapomniała i nie miała ze sobą kompletnie nic, oprócz jakichś drobiazgów, które kupiła na jarmarku. Przypomniała sobie tym samym czasy wycieczki szkolnej, jedynej na której była, bo po śmierci mamy ojciec dużo pił i nie mieli zwyczajnie pieniędzy by wysłać blondynkę na wycieczkę szkolną, a każde pieniądze które dała jej babcia były zabierane przez ojca i wydawane przez niego na alkohol. A gdy już zamieszkała wreszcie z babcią to nie chciała w sumie nigdzie jeździć, kompletnie do tego nie przyzwyczajona, wolała pomóc staruszce w pracach domowych.
- Pamiętasz jak byłyśmy razem na wycieczce szkolnej, podczas której same musiałyśmy nazbierać drewna i rozpalić ognisko metodą jaskiniowców, a potem znaleźć kijki na których upieczemy pianki i kiełbaski? - zapytała, by sprawdzić czy Sparta też pamięta tamtą niezapomnianą wręcz dla blondynki wycieczkę szkolną zakończoną uroczystym ogniskiem i śpiewaniem piosenek jesiennych.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Co roku starała się być na festiwalu jesiennym, chociaż na chwilę, bo jarmark miał swój urok. Jasne, może i czasami przepłacała za przetwory domowej roboty, taniej by ją wyszło, gdyby kupiła je w sklepie lub sama zrobiła, to samo dotyczyło reszty rzeczy wystawianych na straganach, ale Sparta nie mogła nic na to poradzić, że zawsze wracała obkupiona.
Umówiła się wcześniej z Harmony przy ognisku. Przechadzając między straganami straganami zupełnie straciła rachubę czasu i gdy zorientowała się, że niedługo powinna spotkać się z przyjaciółką, już była minutę spóźniona. Spiesząc szybko na umówione miejsce spotkania, nie zauważyła, jak weszła prosto w błotną kałużę. Na szczęście nie była tak głęboka, na jaką wyglądała, ale i tak Sparta pobrudziła sobie oficerki na obcasie. Sparta zdusiła w sobie przekleństwo i powoli wyszła z kałuży, nie chcąc się jeszcze bardziej pobrudzić i poszła dalej, jednak szła już o wiele uważniej, nie chcąc drugi raz wdepnąć w taką niespodziankę.
Uśmiechnęła się na widok przyjaciółki i przytuliła ją na powitanie.
- Sorka za spóźnienie, ale wpadłam po drodze w błoto. - może i nie było to bezpośrednią przyczyną tego, że przyszła chwilę po czasie, ale na pewno się przyczyniło i wyjaśniało, czemu była ubrudzona.
- Na jednym ze straganów dorwałam pianki o smaku syropu klonowego, kijka nie mam, ale gdzieś tu powinny być. - powiedziała, wyjmując z torebki swoją zdobycz. Nigdy takich nie jadła i wzięła je z ciekawości, mając nadzieję, że nie okażą się być gorsze od takich zwykłych.
Uśmiechnęła się na słowa przyjaciółki. Pewnie, że pamiętała, praktycznie jak każdą inną wycieczkę szkolną. Szczególnie te momenty, w których jej zadziorny charakter dawał o sobie znać, Sparta nie należała kiedyś do szczególnie grzecznych osób i na każdym wyjeździe dawała popalić. Tajemnicą poliszynela było to, że nie została nigdy zawieszona ze względu na hojne datki jej rodziców na rozwój szkoły.
- Tak, wtedy było super. - wcale nie dlatego, że kijkiem, na którym miała upiec sobie pianki, wolała okładać nielubianego kolegę. - Pamiętam, że za nic nie mogłam tego ogniska rozpalić, a jak mi się udało w końcu, to podpaliłam też trochę trawy wokół. - uśmiechnęła się lekko na te wspomnienia. Z chęcią cofnęłaby się do tamtych czasów, bo z perspektywy czasu wiedziała, że wszystko było wtedy łatwiejsze.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Gdy tylko przyjaciółka zjawiła się na umówionym spotkaniu i wytłumaczyła się błotem, blondynka od razu spojrzała na jej spodnie i buty, przypominając sobie jak to sama niejednokrotnie wpadała na takie niespodzianki, a teraz też jedną zaliczyła, ale na szczęście tą małą i ma tylko brudne buty od pięt do kostek.
- W takim razie witaj w klubie jesiennych brudasków. - odparła, odwracając się bokiem, by Sparta mogła zobaczyć i jej ubrudzone od błota buty. Oj niestety będzie musiała je w domu myć i to już nie było ani trochę zadowalającą czy też fajną perspektywą. Jako dziecko robiła to za nią mama bądź babcia i wtedy taplanie się w kałużach było dla niej świetną zabawą. Jednak każdy z nas ma w sobie coś ze świnki i lubi za dzieciaka taplać się w błotku.
- Ej nigdy nie jadłam pianek o smaku syropu klonowego, zawsze dostawałam takie tradycyjne. - poczuła się tym samym trochę oszukana, bo jak była by kupić takowe to dali jej takie najzwyklejsze. W czym zatem Sparta była od niej lepsza że dostała smakowite pianki? Tak tak, skoro wracamy do dziecięcych lat to może jakaś dziecięca rywalizacja?
- Myślę że kijki znajdziemy tam. - stwierdziła rozglądając się i wskazując następnie na park nieopodal jarmarku. Chciała poczuć się jak wtedy na obozie, gdy to w lesie szukało się tego właściwego kijka, nie za bardzo mokrego i nie kruchego, by móc na nim upiec pyszne pianki i kiełbaski. Jak ona się wściekała, gdy kiełbaska wpadała jej do ogniska to chyba nikt na tym świecie! Zaśmiała się wręcz, wracając do wspomnień tamtego dnia.
- Oj tak, pamiętasz jak nauczycielka się na nas wściekała, bo gdyby jeszcze parę minut to by wybuchł pożar w lesie i naszym ośrodku, a do najbliższej straży pożarnej było bardzo daleko? - przypomniała sobie tę chryję, jak wychowawczyni się wydarła na dziewczynki, bo Harmony była wtedy w parze ze Spartą i nie chciała by się przyznawały że to one, bojąc się że potem już nigdy nie pojedzie za karę na żadną wycieczkę szkolną. Na żadną więcej już nie pojechała, ale z innych powodów, nie była to kara. Może gdyby zgłosiły wychowawczyni od razu a nie zwlekały to ogień by się tak szybko nie rozprzestrzenił? Z drugiej strony wcale nie był jakiś ogromny, skoro został ugaszony jednym, góra dwoma wiadrami wody. Pewnie babka za bardzo panikowała i tyle. Ale Harmony długo miała za złe nauczycielce że to przez nią nie może jeździć na kolejne wycieczki szkolne, zanim zrozumiała, że powód był zupełnie inny.
- Ale pamiętam też jak zaatakowałaś tego brunecika, Brian miał na imię? Co on ci w ogóle zrobił, za warkocze ciągał, prawda? - przypomniała sobie jednak jakby to było wczoraj jak Sparta z jakiegoś powodu okładała kijkiem Briana, a pamiętała go dobrze z tego względu że sama się w nim podkochiwała, a on nie zwracał kompletnie uwagi na blondynkę, zawsze uważając się od niej za lepszego. Potem gdy przejrzała na oczy również go znielubiła, ale okazywała to ignorowaniem chłopaka, bo to wychodziło jej najlepiej.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Sparta mogła jedynie się cieszyć, że z tym swoim gapiostwem nie poślizgnęła się w kałuży, bo wtedy nie dość, że tylko bardziej by się ubrudziła, to do tego pewnie by się obiła. Biorąc to pod uwagę, na szczęście jedynie ubrudziła sobie buty i spodnie. Bez mycia się nie obejdzie, na szczęście błoto nie należało do szczególnie problematycznych ubrudzeń.
- Mam nadzieję, że nie będzie padać, już i tak jest wystarczająco dużo błota. - mało sprzyjające warunki pogodowe nie przeszkodziły jej w przyjściu na jarmark, ale zdecydowanie przyjemniej byłoby, gdyby świeciło słońce i nie było nigdzie błota. Jednak nie narzekała na to zbyt głośno, bo i tak nic by to nie zmieniło.
- Ja też nigdy takich nie jadłam, wzięłam z ciekawości ostatnią paczkę. - nawet by nie pomyślała, że takie są , bo nigdy wcześniej nie widziała pianek o takim smaku, zawsze trafiała tylko na takie normalne. Dlatego, gdy tylko dostrzegła inne, to bez większego zastanowienia je wzięła.
Szybko uporały się ze znalezieniem odpowiednich kijków, na których zaraz też mogły zacząć piec pianki nad ogniskiem. Ogień przyjemnie grzał, tym bardziej, że dzień nie należał do najcieplejszych, więc miło było postać bliżej ognia.
- Wściekała się, jakby nie wiadomo co się stało. Skoro kazała nam rozpalić ognisko, to powinna się przygotować na takie wypadki. - odparła. Zupełnie nie uważała, żeby była w jakikolwiek sposób winna - nigdy wcześniej nie rozpalała ogniska, więc uważała, że i tak całkiem dobrze jej poszło. Może i mogłaby od razu powiadomić wychowawczynię, że oprócz patyków podpaliła również trawę, zamiast siedzieć i się gapić, ale tego nie zrobiła. Teraz nie wiedziała, czemu się tak zachowała, ale wtedy najwyraźniej miała dobry powód. Może miała ukryte cechy podpalaczki, które w tamtym czasie wyszły na wierzch? Na szczęście dla niej oprócz opierniczu od nauczycielki nie poniosła żadnych konsekwencji po tym wydarzeniu, ale odnosiła wrażenie, że wychowawczyni zaczęła bardziej zwracać na nią uwagę i pilnować.
- Tak, Brian. - powiedziała, a na jej twarzy na chwilę zagościł krzywy uśmiech na wspomnienie kolegi. Nigdy go nie lubiła z powodu końskich zalotów, w których nie miał sobie równych. Nie wiedziała, że Harmony się w nim podkochiwała, w innym przypadku na pewno od razu by próbowała ją do niego zniechęcić. Z całą pewnością zasługiwała na kogoś lepszego. - Ciągał za warkocze i wsadzał żaby do plecaka. - i robił jeszcze parę innych mało przyjemnych rzeczy, jednak część z nich już jej dawno wyleciała z głowy.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Oj nie, najgorzej to poślizgnąć się i upaść na tyłek, jednocześnie brudząc sobie całe spodnie i obijając sobie tę część ciała, choć nie, przepraszam, najgorzej jest się poślizgnąć i upaść twarzą w kałużę, sama tego doświadczyłam w swoim życiu i nie polecam nikomu takich emocji. Dobrze zatem, że kobiety miały jedynie ubrudzone buty i nogawki spodni, spodnie się wypierze, buty umyje i nie trzeba używać specjalnej pianki na smary!
- Typowa jesień się zrobiła z tym ciągłym deszczem. Żałuję że zapomniałam o tym i nie założyłam kaloszy, zamiast botków. - zauważyła i skrzywiła się na samą myśl, że wcześniej w ogóle nie przemyślała swojego ubioru, patrząc właśnie na te zamszowe, brudne od błota brązowe botki na obcasie. Chyba jednak je również będzie musiała włożyć do pralki.
- Ale skoro była to ostatnia paczka to znaczy że jest spore zainteresowanie tymi konkretnymi piankami. I albo ludzie podobnie jak ty stwierdzili, że chcą spróbować czegoś nowego, albo już znają ten smak i są rewelacyjne. - szczerze mówiąc blondynka wolałaby tę drugą wersję bo owszem, lubiła poznawać nowe smaki, ale jeśli te pianki będą nie zjadliwe to oznacza tylko pieniądze wydane w błoto przez Shepherd. Dlatego też wolałaby zjeść coś, co naprawdę będzie miło wspominała podczas tego ogniska. Potem było to ciężkie zadanie znalezienia właściwego kijka, a gdy takowe już się znalazły to każda z nich nabiła pianki i piekła je przy ognisku. Ten ogień przypominał coś Harmony, mianowicie dzień gdy jak Jane z Forresta Gumpa postanowiła podpalić swój rodzinny dom, który kojarzył się jej z ojcem alkoholikiem i tym, co ją tam spotkało. Tyle że tamten ogień był niekontrolowany, o wiele większy i groźniejszy niż obecne ognisko, prawie jak ta palona trawa podczas wycieczki szkolnej.
- Zwłaszcza że kazała to robić dzieciakom. Potwornie nieodpowiedzialna typka, przecież wiadomo że nie wolno igrać z ogniem, a skąd dzieci mają o tym wiedzieć? Po to są dorośli na wycieczkach szkolnych by panować nad niebezpiecznymi żywiołami. - kiedyś było zupełnie inaczej, bo ich nauczycielka za taką akcję również była bezkarna, a teraz gdyby to dzieci którejś z nich były na kolonii i wybuchłby pożar, bo nauczycielka kazała dzieciom rozpalić ogień to by opiekunka ta miała sprawę sądową wytoczoną przez rodziców dzieci.
- Wysłałabyś kiedyś swoje dziecko na taką wycieczkę szkolną? - zapytała zatem podejmując czysto teoretyczny temat, bo w końcu żadna z nich nie miała dzieci i nie zapowiadało się na to, by miało się to zmienić w najbliższej przyszłości. Na pewno Sparta miała w sobie ukrytą piromankę, która ujawniła się na tamtej wycieczce i została zgaszona w zarodku. Harmony obudziła tę w sobie dopiero w wieku kilkunastu lat. Zaśmiała się obecnie na wspomnienie Briana.
- Ale on dobrze myślał, popatrz tylko, każda żaba to uwięziony książę, którego można uwolnić pocałunkiem prawdziwej miłości. - zaśmiała się, odnosząc się do bajek, którymi to często karmiono małe dziewczynki, księżniczki swoich tatusiów.
- I muszę ci się do czegoś przyznać, bujałam się w nim swego czasu. - dodała, bo jednak nie ukrywała że zawsze ciągnęło ją do złych chłopców, chuliganów i takich od końskich zalotów także.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Sparta musiała przyznać, że jesień, z tymi swoimi kolorowymi liśćmi była piękną porą roku, a jednocześnie będąc przy tym paskudnie nieprzyjemną, z tymi deszczami, błotem i zimnem. Wiedziała, że już musi pożegnać się z jej ulubionymi letnimi ubraniami na rzecz cieplejszych butów czy długich spodni, ale nic na to nie poradziła. Tak samo jak musiała zacząć bardziej uważać, jak chodzi, bo to, że dzisiaj jeszcze nie wylądowała twarzą w błocie nie oznaczało, że nie będzie miała jeszcze ku temu okazji.
- Najlepiej takie rybackie, ze spodniami i szelkami razem. - może i jakby wystroiły się w takie kalosze, to z całą pewnością zwracałyby na siebie uwagę, ale wtedy żadne błoto i kałuże nie byłyby im straszne. Aż Sparta roześmiała się krótką na tę myśl, jednocześnie łapiąc się na tym, jaki płaszcz najbardziej by do nich pasował.
- Oby tak było, bo w sumie mam ochotę na te pianki i szkoda by było, jakby okazały się być niedobre. - nastawiła się już na dobre pianki z ogniska od kiedy kupiła ich paczkę na jarmarku, więc nie chciała się rozczarować, tym bardziej, że trochę już zgłodniała. Tym się raczej nie naje, ale dobre też to.
- W sumie... tym bardziej w środku lasu, z dala od straży pożarnej, gaśnic i innych takich. - ani wtedy, ani teraz nie myślała o tej sytuacji w takich kategoriach, chociaż uświadomiła sobie, że było to oczywiste. Wtedy pewnie myślała, że skoro nauczycielka kazała im rozpalać ognisko, to było to zupełnie bezpiecznie. W końcu nie ryzykowałaby zdrowiem, czy nawet życiem swoich wychowanków w imię jakiegoś zadania na wycieczce, prawda? Teraz jednak nie była tego aż taka pewna, szczególnie, że wiedziała, że wystarczyła chwila nieuwagi, by ogień wymknął się spod kontroli. Na szczęście nie skończyło się to tak źle, jak mogło, ale musiała przyznać, że mieli po prostu więcej szczęścia niż rozumu.
- Teraz mogę stwierdzić, że tak, ale pewnie, jakbym faktycznie była w takiej sytuacji, to miałabym wątpliwości. - odparła. Co innego hipotetycznie się zastanawiać, a co innego stanąć realnie przed takim pytaniem. Wydawało jej się, że raczej by puściła, bo sama po sobie wiedziała, ile frajdy mogą dawać takie wycieczki i ile dobrych wspomnień się z nich wynosiło, a przede wszystkim, jak ciekawie można było spędzić na nich czas, więc nie mogłaby odmówić tego swojemu dziecku, jeśli tylko by chciało jechać. Trzymanie dziecka pod kloszem, chociaż na krótką metę wydawało się być najbezpieczniejszą opcją, to w perspektywie czasu bardziej szkodziło niż pomagało.
Nie mogła powstrzymać i również się roześmiała, przy tym lekko kręcąc głową. Wtedy z całą pewnością nie była zachwycona, gdy szukając czegoś w plecaku natrafiała dłonią na żaby. Nie to, żeby się ich bała czy brzydziła, po prostu, gdy chcesz wyciągnąć butelkę z wodą, a zamiast tego natrafiasz na coś oślizgłego, to naturalne wydaje się być przestraszenie się w pierwszym odruchu.
- Kiedyś za dzieciaka pocałowałam żabę i wcale nie zmieniła się w księcia, a miałam nadzieję na kogoś w typie księcia Eryka z Małej syrenki. - kiedyś była autentycznie przekonana o tym, że po pocałowaniu żaby zmieni się ona w przystojnego księcia. W końcu nie wzięło się to znikąd. Pamiętała wciąż uczucie rozczarowania i bycia okłamaną, gdy okazało się, że z księcia nici, a żaba pozostała dalej żabą.
Spojrzała na Harmony, zaskoczona jej wyznaniem. Nie dostrzegła wtedy, że jej przyjaciółce podoba się Brian i nawet nie przychodziło jej to do głowy. Skoro ona uważała go za idiotę, to podświadomie myślała, że Harmony miała o nim podobne zdanie, tym bardziej, że narzekała przy niej na niego.
- Przecież on był jednym z najbardziej denerwujących chłopaków w szkole. - może gdyby nie te końskie zaloty, to paradoksalnie Sparta sama zwróciłaby na niego uwagę, bo był właśnie takim chuliganem, jednocześnie będąc popularnym, a na te cechy przez długi czas były dla niej istotne.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

To prawda, te kolorowe liście dodawały jej uroku, niestety to nie zmieniało faktu, że jesienna plucha nie była lubiana chyba przez nikogo i sprawiała, że człowiekowi nic się nie chciało, dopadała nas jednocześnie jesienna chandra, dla innych depresja. To słońce pobudzało nas do życia, nie deszcz i słota. No i to był czas przeziębień, a tego nie lubiła chyba żadna z nich. Blondynka wyobraziła sobie je dwie w tych dość specyficznych butach i roześmiała się na ten widok.
- Oj nie, to wyglądałoby na nas fatalnie. Wolę już koszulę flanelową, ogrodniczki i zielone kalosze, które zakładano kiedyś do pracy przy koniach czy krowach. - zdecydowała się na taki strój do zbierania jabłek jesienią, a jednocześnie na jesienną pluchę. Nawet w kaloszach można było być stylową, trzeba było wiedzieć co do nich ubrać. A wiedziała o tym, bo czytywała jeszcze jakieś magazyny modowe.
- W takim razie musimy znaleźć doskonałe miejsce przy ognisku i koniecznie je spróbować. - stwierdziła ostatecznie, zanim skierowały się kobiety już do dużego ogniska i zaczęły piec te wydawałoby się że pyszne pianki. A czy naprawdę będą im smakować? To się okaże.
- Jak teraz o tym pomyślę to ta nauczycielka miała sporo szczęścia że nic się nikomu z nas nie stało i nie trafiła pod sąd. I liczę na to że na późniejszych wycieczkach to dorośli rozpalali ognisko, nauczeni na naszym przykładzie. - aż ciekawa była co teraz obecnie działo się z ich nauczycielką. Czy jeszcze pracowała? A może już nie żyła? Czy nauczyła się czegoś na przykładzie Sparty i pożaru w lesie?
- Zauważyłaś że nauczyciele prawie w ogóle się nie zmieniają? Widziałam ostatnio biologicę z liceum, gdyby nie to że trochę posiwiała to bym nie powiedziała że się w ogóle postarzała, wyglądała tak samo groźnie jak za naszych czasów. - Harmony nigdy nie lubiła tamtej nauczycielki, bo nie lubiła się uczyć procesów fotosyntezy, a tamta cisnęła je z tych najtrudniejszych według blondynki tematów. I nadal wywoływała dreszcze na ciele kobiety, mimo tego, że skończyła już dwadzieścia dziewięć lat i nie musiała się już obawiać że dostanie ocenę niedostateczną z tego przedmiotu.
- Ja bym chyba wcześniej sprawdziła nauczycielkę, czy bywała na takich wycieczkach, jaki miała plan i czy jest odpowiedzialna. Albo zgłosiłabym się na ochotnika jako osobę dodatkową do pilnowania pociech i miałabym ją na oku. - stwierdziła, bo chyba byłaby matką tak przeczuloną na punkcie swojego dziecka, że chroniłaby je pod kloszem przed złem całego świata. Nigdy tego jednak nie doświadczy, bo jest bezpłodna, a samotnej kobiecie z kredytem na głowie nikt nie da dziecka do adopcji, zwłaszcza gdy się pozna jej przeszłość w domu publicznym.
- Może to nie była żaba tylko ropucha? - zaśmiała się, tak jakby wierzyła w to, że żaba może zmienić się w księcia, a ropucha już nie. Ona to by chyba jednak wolała ukochanego Pocahontas, może dlatego bo miała słabość do blondynów swego czasu? Potem miała słabość do brunetów, a teraz? Mężczyzna musiał mieć w sobie to coś, a nie każdy to miał.
- Ale sama przyznasz że w swoim zachowaniu miał coś z tego złego chłopca, za czym zawsze szalałam. - no brunetka musiała przyznać rację blondynce, bo sama miała podobny gust co do chłopców w tym czasie. Wtem pierwsze pianki się już upiekły i Harmony skosztowała tego "eksperymentu".
- O wow, są rewelacyjne! - odparła z rozkoszą, aż prawie się opluła, więc Sparta powinna jej wybaczyć to mówienie z pełną buzią w tym momencie.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Jesień sprzyjała bardziej siedzenie w domu, w końcu raczej mało kto lubił błoto i zimny wiatr. Sparta jednak nie była jesieniarą i chociaż dobra książka przy kubku herbaty jest również jednym z jej sposobów na leniwe spędzenie wieczoru, to na dłuższą metę ją to męczyło. Lubiła spędzać czas na świeżym powietrzu, najlepiej na różnych aktywnościach fizycznych, a jesienna plucha z całą pewnością nie sprzyjała porannemu bieganiu po lesie. Nie pomagało też to, że dzień stawał się coraz krótszy i coraz szybciej robiło się ciemno.
- Albo jakieś obcisłe spodnie. - sama nie była fanką ogrodniczek i kalosze prędzej widziała w zestawie z rurkami czy spódniczką i grubymi rajstopami. Z całą pewnością było to lepsze niż kalosze na szelkach, które, choć zdecydowanie chroniły przed kałużami, to nie wyglądałyby zbyt dobrze w codziennej stylizacji.
- No, jakby któryś z dzieciaków się poparzył, to by miała kłopoty. - musiała przyznać, że była to naprawdę niebezpieczna sytuacja, dzieci i ogień nigdy nie stanowiło dobrego połączenia, w żadnym przypadku i w sumie to mieli sporo szczęścia że nic nikomu się nie stało. Tamta sytuacja mogła skończyć się tragicznie i nawet gdyby nikt się nie poparzył, to mogli wywołać w lesie pożar, co przyniosłoby ogromne szkody. - Moi rodzice by nie odpuścili, gdyby coś mi się stało. - mogłaby się założyć, że wtedy ta nauczycielka zostałaby zwolniona z wilczym biletem.
- Przecież ona już była stara, jak nas uczyła. - powiedziała, uśmiechając się przy tym. Nie zdziwiłaby się, gdyby nauczycielka biologii by się nie zmieniła i gdyby tylko ją spotkała, byłaby pewna, że zaraz chciałby wpisać jej uwagę, jak zresztą na większości lekcjach. Oni się chyba faktycznie nigdy nie zmieniają, przede wszystkim pod względem charakteru i nawyków.
- W sumie to zgłoszenie się na ochotnika to pod tym względem dobry pomysł, chociaż nie wiem, czy bym chciała pilnować tych wszystkich dzieci. - w końcu te nie zawsze bywały grzeczne, a biorąc pod uwagę wycieczki szkole, to bardziej pasowałyby stwierdzenie, że te częściej bywały niegrzeczne i pozwalały sobie na więcej niż w szkole. Dlatego pilnowanie ich i branie odpowiedzialności mogło być dość ciężkim zadaniem, jeśli grupa była rozbrykana.
- Być może - czyli muszę jeszcze raz pocałować żabę dla pewności? - spytała ze śmiechem. Może faktycznie wtedy się pomyliła, niestety nie pamiętała tego dokładnie, więc musiałaby to powtórzyć, tak dla pewności.
- No niby miał, ale... no nie wiem, coś było w nim takiego denerwującego. - może to, że jego zaloty praktycznie od początku przeszkadzały Sparcie i gdyby pociągnął ją tylko raz za warkocze, to może nie trzymałaby go tak na dystans, ale po kolejnym razie już się na niego za bardzo zdenerwowała.
Również spróbowała pianki i musiała przyznać, że okazała się być naprawdę dobra, dlatego bez zawahania postanowiła upiec sobie kolejną.
- Faktycznie są dobre, chociaż oryginalnych nie przebijają. - odparła. Ale i tak nie miała nic przeciwko zjedzeniu całej paczki.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Jesienią zaś mogła się zawsze wybrać na grzybobranie, a to potrafił być nawet lepszy sport niż bieganie, bo i to bieg z przeszkodami i skłony i sokoli wzrok się ćwiczy... tylko trzeba było choć w minimalnym stopniu znać się na grzybach, by nie nazbierać tych trujących i zaszkodzić tym samym sobie i innym, zwłaszcza tym najbliższym, a nikt z nas nie chce mieć nikogo na sumieniu raczej. Przez chwilę myślała nad tymi obcisłymi spodniami, które zaproponowała Sparta.
- Hm, jeansy ze zwężoną nogawką, koszula flanelowa i ciepła kamizelka myślisz? - zapytała dla pewności, by upewnić się czy to właśnie to miała na myśli brunetka napomykając jedynie o spodniach. Zwykle Harmony tak miała że do jednego słowa związanego z częścią ubrania, potrafiła dobrać resztę, tworząc idealną według niej całość. Może zatem marnowała się w tej bibliotece, a powinna pracować w świecie mody, a przynajmniej w jakimś butiku sprzedawać ubrania i doradzać klientkom co by do nich pasowało?
- Poszłaby nawet siedzieć w takiej sytuacji. Ale to sprawia, że uświadamiam sobie iż teraz żyjemy w lepszych czasach pod względem odpowiedzialności za dzieciaki i ogółem nauczyciele bardziej obawiają się rodziców i o swoją posadkę. - stwierdziła, bo pamiętała jak to nauczyciele za ich czasów byli często bezkarni i zawsze to dziecko wychodziło na to winne, nawet gdy tak nie było. A może patrzyła na to zupełnie inaczej, bo sama była wtedy dzieckiem, więc patrzyła na wszystko z perspektywy dziecka, a teraz patrzyła z perspektywy dorosłego? Niestety nie mogłaby powiedzieć o swoim ojcu tego samego, co Sparta o swoich rodzicach.
- Mój ojciec w tamtych czasach gdy chodziłam już do szkoły to by nawet nie zauważył, czy jestem, czy mnie nie ma, przecież dla niego wtedy liczyła się głównie butelka. - odparła twardo, bo była zła, ba, wręcz wściekła na ten obraz z przeszłości i ojca alkoholika, który jej nie obronił gdy najbardziej go potrzebowała. Po chwili wzruszyła ramionami, bo było minęło, nie wróci się więcej, świeć panie nad jego duszą, jak to się mówiło zwykle o zmarłych.
- No i wygląda jakby była jakaś długowieczna, nie wiem, może to maszyna pokryta ciałem i napełniona jakimś chemicznym związkiem, dzięki któremu się jakoś trzyma? - przypominała jej ta biologica te takie zwłoki w różnych pozycjach, co jeżdżą jako wystawa po całym świecie. I tym samym znów wróciły do tematu reinkarnacji, trupów i innych takich, podobnie zresztą jak poprzednio podczas pikniku nad jeziorem.
- Dużo by pewnie zależało od mojego dziecka. Myślę że skoro ze swoim bym sobie poradziła, to poradziłabym sobie z każdym. - taka była pewna, bo dzieci nie miała, a gdyby przyszło jej opiekować się takowym 24/7 to pewnie szybko by zmieniła zdanie.
- Tak, ale zanim ją pocałujesz to weź atlas i sprawdź czy to aby na pewno żaba. Mogę ci nawet takowy wypożyczyć. - również się zaśmiała, bo wiadomo przecież nie od dziś, że te bajki się nie spełniają. Ale warto w coś wierzyć, nieprawdaż?
- Wiesz, kto się lubi ten się czubi i takie tam... - odparła znów ze śmiechem wymijająco na temat Briana i tego, jak to on podobno irytował szatynkę, a na pewno też się jej podobał, tyle że ona udała niedostępną. Tak sądziła przynajmniej Harmony.
- Po piankach pieczemy jakieś kiełbaski? - zapytała jeszcze, bo zdawała sobie sprawę z tego, że samymi piankami się przecież nie najedzą, a po drugie szybko skończy się im ta paczka. Bo ile w niej może być tych pianek?
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Sparta nawet nigdy nie myślała o grzybobraniu, bo znała się na grzybach gorzej niż przeciętny człowiek - wiedziała, że jak czerwony z białymi plamkami to nie ruszać. Miała wrażenie, że na takim czymś lepiej bawiłaby się Kluska, a jej psiak z całą pewnością nie należał do tych szczególnie lubiących spacery.
- Tak, chociaż ja zamiast kamizelki wybrałabym ocieplaną skórzaną kurtkę. - nie uważała, żeby znała się jakoś szczególnie na modzie, miała swój styl, według którego się ubierała i to jej wystarczyło. Nie zdarzyło jej się nigdy ubrać czegoś tylko dlatego, że było modne, skłamałaby jednak, gdyby stwierdziła, że nigdy nie spodobały jej się jakieś ubrania będące na fali. Ale generalnie ciężkie buty i skóra były jej cechami rozpoznawczymi.
- Tak, mam wrażenie, że kiedyś mniej się dmuchało i chuchało na dzieci. - odparła. Nawet ona, mając wręcz nadopiekuńczych rodziców mogła to stwierdzić. Pomimo bycia oczkiem w ich głowie, gdy była dzieckiem pozwalali jej siedzieć długo na podwórku, lepić babki w błocie czy wychodzić z domu w kiepską pogodę. Teraz, gdy chodziła z psem na spacer po parkach czy podobnych miejscach, nie raz była świadkiem sytuacji, w których rodzice nie pozwalali oddalać się swoim pociechom na więcej niż metr i zakładali im szaliki, bo lekko zawiało.
- Moi rodzice by się tobą przejęli. - a przynajmniej Sparta by nie odpuściła tego, bo jednak miała Harmony za przyjaciółkę, a to coś znaczyło. Szczególnie, że miała wrażenie, że jej rodzice po prostu ją lubią, a, co chyba ważniejsze, uważają za dobre towarzystwo dla ich nieposłusznej i zbuntowanej córki.
- Albo kosmitka. Nie zdziwiłabym się szczególnie mocno. - samo to, że ktoś zdecydował się na zostanie nauczycielem, by uczyć bandę dorastających dzieciaków, było zdaniem Sparty nieco dziwne. Ona podziwiała nauczycieli z pasji, bo skuteczne przekazywanie wiedzy było trudnym zadaniem.
- Tym razem na pewno upewnię się dwa razy, ale zamiast księcia, to poprosiłabym Brada Pitta lub Ryana Goslinga. - powiedziała ze śmiechem. Już chyba wyrosła z tych wszystkich słabości do bajkowych księciów, przerzucając się na przystojnych aktorów.
- W tym przypadku nie. - powiedziała, uśmiechając się przy tym i kręcąc głową. Brian był dla niej praktycznie skończony. - Zresztą, niedługo po tej wycieczce zaczęłam chodzić z Nathanem, wiesz, tym którego rodzice podwozili Porsche do szkoły. - tamte wszelkie szkolne związki wspominała z pobłażliwym uśmiechem, bo ograniczały się one do siedzenia w jednej ławce i odprowadzaniu pod bramę szkoły, gdzie najczęściej czekali rodzice.
- Pewnie, tymi piankami się chyba nie najemy. - były dobre, ale w paczce była ich niewystarczająca ilość, by się najeść, tym bardziej we dwie osoby. No i nie mogła odmówić sobie chociaż kawałka kiełbaski z ogniska.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Harmony swego czasu wybierała się zbierać grzyby czy inne owoce leśne wraz z babcią. Początkowo robiła to marudnie, twierdząc że nie chce jej się schylać i że te najładniejsze grzybki są nie do zbierania, a zbierać miały te nudne, bądź malutkie. Z czasem nabywała tej wiedzy, które są trujące, a które nie i trochę lepiej to rozumiała, by następnie robić wręcz wyścigi, która z nich nazbiera więcej grzybów w krótszym czasie. I to tych jadalnych oczywiście. Teraz chyba już nie miała takiej motywacji jak kiedyś do grzybobrania, więc na takowe się nie wybierała jednak.
- Owszem, do ciebie bardziej by taki styl pasował. Ja jednak pozostałabym przy puchowej kamizelce, która bardziej pasuje do mnie. - przecież ona to taki puszek okruszek, zaopiekuj się mną i te sprawy. Lubiła, no dobra, kochała w swoim byłym mężu to, że chciał się nią zaopiekować, że był odpowiedzialny, zorganizowany, potrafił ją ogarnąć, podczas gdy ona zawsze była z głową w chmurach, roztrzepana i nieufna. Tak więc skóra i motor chociaż ją kręciły, nie pasowały do tej filigranowej blondynki, jaką była.
- Ale to sprawiało że jesteśmy bardziej samodzielne. Popatrz na obecne dzieciaki, one same nic nie zrobią, bo wszystko za nich robią rodzice. - były plusy i minusy takiego wychowania jednak, bo choć one bardziej były narażone na niebezpieczeństwo, to jednak szybciej uczyły się samodzielności i dorosłości, a obecne dzieciaki mimo metryczki wciąż są córeczkami tatusia i syneczkami mamusi, niezdolnymi do jakichkolwiek czynności, które wymagają samodzielnego myślenia. Ogółem czasem miała wrażenie że odkąd weszła elektronika i to nowoczesne wychowywanie to społeczeństwo stało się jakby głupsze, zamiast stawać się mądrzejsze.
- Och, to by było naprawdę miłe z ich strony. Wiesz, jak bardzo uwielbiałam twoich rodziców i nie raz żałowałam że nie jesteśmy siostrami. - uśmiechnęła się i rozczuliła na moment, wspomniawszy rodziców szatynki, bo oni naprawdę dawali blondynce tyle ciepła, ile nie dostała ona w domu rodzinnym od śmierci matki do śmierci ojca. Babcia potem chciała dać dziewczynce wszystko co najlepsze, ale trafiła na zły czas, okres nastoletniego buntu. Teraz kobieta żałuje tego, jaka wtedy była, ale co zrobisz, czasu nie cofniesz, a Harmony nie miała już nikogo żywego z rodziny, tylko wszystkich na pobliskim cmentarzu.
- Jeśli jest kosmitką to znaczy że pewnie czytała nam w myślach. Pewnie dlatego tak bardzo mnie nie lubiła i zawsze gdy byłam nieprzygotowana to brała mnie do odpowiedzi. - to by wiele tłumaczyło, bo albo kobieta miała tak doskonały szósty zmysł, albo naprawdę potrafiła czytać w myślach swoich uczniów, bo była istotą nadprzyrodzoną. Pewnie zawsze było widać po Winchester że się denerwuje i stresuje i prosi byleby nie ona, ale ona tego nie zauważała jednak.
- Jak dla mnie gdyby taka żaba zamieniła się w Jamiego Dornana, albo Jamesa McAvoy'a, bądź Toma Hiddlestona lub Theo Jamesa czy Toma Ellisa, to bym nie pogardziła takim ciasteczkiem. - odparła śmiejąc się, bo nie mogła zdecydować się na jednego z tych wymienionych przez nią przystojniaków. Bo która to nie wzdychała do takiego Grey'a oglądając z nim film w roli głównej? Lucyfer również miał sporo fanek, to trzeba było przyznać, a James McAvoy i Theo James to jej odwieczni crushe, Tom Hiddleston zaś wszedł jej całkiem niedawno, za sprawą kilku ostatnich filmów w których grał. Ale gdyby miała wybrać tylko jednego z nich to chyba wieki zajęłoby jej podjęcie tej jakże trudnej decyzji.
- O tak, pamiętam go, ale tym samym złamałaś serce biednemu Brianowi. Chciałam go pocieszyć, ale on nawet nie zwracał na mnie uwagi. - odparła dramatycznym tonem, po chwili znów się śmiejąc wesoło, wracając wspomnieniami do tych beztroskich lat, podczas których wydawało się że miały takie poważne problemy związkowe. W porównaniu z życiem obecnym te szkolne miłostki były banalnie proste.
- Mam wrażenie że po nich jestem bardziej głodna niż byłam. - stwierdziła, zjadając drugą upieczoną piankę i nabijając na patyk kolejną.
- A pamiętasz jak wybraliśmy się na tę długą wycieczkę górską i wmawiałyśmy sobie, że jesteśmy drużyną pierścienia, który czeka na nas na szczycie gór? - zapytała, wspominając analogię do Władcy Pierścieni, bo ten ogień tak jakoś ją na to natchnął.
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Sparta nie dostrzegała zbyt wiele zalet w jesieni, dlatego z całą pewnością nie była to jej ulubiona pora roku. Już chyba nawet bardziej wolała zimę, ze względu na możliwość jeżdżenia na łyżwach czy kuligi. Jesień była dla niej w porządku, ale tylko we wczesnej fazie, gdy było jeszcze ciepło i nie padało zbyt mocno.
- Ważne, żeby każdy ubierał się tak, jak mu się podoba. - i często, chociaż nie zawsze, strój odzwierciedlał charakter oraz osobowość danej osoby. Ona zawsze była zbuntowana, a jej mąż tylko dodatkowo to w niej wzmocnił, przekonując ją do motocykli i te cechy właśnie były po niej widoczne. Chociaż lubiła dawać się zaopiekować swojemu mężowi, to jednak też chciała, by działało to w obie strony, a potrafiła być naprawdę stanowcza.
- Nie widzą, że robią im tylko krzywdę. - łatwo jej było mówić, bo nie miała dzieci i nie zapowiadało się, żeby je miała, a przynajmniej w najbliższym czasie. Wydawało jej się, że, biorąc pod uwagę swoje doświadczenia z okresu dzieciństwa i bycia nastolatką, nie będzie popełniała błędów swoich rodziców, ale w praktyce zawsze to mogło wyjść inaczej. Wiedziała, że nadopiekuńczość była zła, a jednak już w przypadku jej psa nie potrafiła być zawsze konsekwentna.
- Wiem, dlatego zawsze byłaś u nas mile widziana. - rodzice Sparty nie mogli zastąpić Harmony jej rodziców, ale zawsze się starali, by było jej u nich dobrze oraz pozwalali nocować, gdy tylko chciały.
- Nauczyciel czytający w myślach to byłby istny szkolny koszmar. Żadnego ściągania czy bycia nieprzygotowanym na lekcji, bo od razu by o tym wiedział. - Sparta sporo testów zaliczyła tylko dzięki ściąganiu, więc jakby faktycznie nauczyciele potrafili czytać w myślach, to nie miałaby tak łatwo, co oczywiście niezbyt jej się podobało. - No i wiedzieliby, co tak naprawdę o nich myślimy i to, jak ich obgadujemy. To chyba byłoby gorsze. - lubiła wymyślać mało przyjemne pseudonimy dla tych mniej przyjaznych nauczycieli, a także narzekała na nich, gdy zbyt dużo wymagali, oczywiście tak, by przypadkiem tego nie usłyszeli, bo nie chciała mieć większego przypału.
- Całkiem ich sporo. - powiedziała, również się śmiejąc. Prawdę mówiąc, żaden z wymienionych przez Harmony aktorów nie był szczególnie w jej typie, a jej największym crushem wciąż pozostawał Brad Pitt, który chyba w każdym filmie wyglądał co najmniej nieźle.
- Nawet mi go nie było szkoda, to za te wszystkie ciągnięcia za warkocze. Mówiłam ci, że to dupek, normalny chłopak by się wtedy tobą zainteresował. - odparła. Prawdę mówiąc, chodzenie z kimś innym na oczach Briana dało jej wtedy paskudną satysfakcję, ale wierzyła, że sobie na to zasłużył.
- Tak, szczególnie dlatego, że musiałaś mi wtedy streścić całego Władcę Pierścieni. - wtedy nie była wielką fanką fantasy i ominęło ją przeczytanie takiego klasyka, bo nieszczególnie ciągnęło ją do tego gatunku. - Gdy wtedy nazwałaś mnie Aragornem, to myślałam najpierw, że to jakieś dziwne wyzwisko czy coś takiego. - fantasy wtedy zdecydowanie nie było jej mocną stroną, więc wiele trzeba było jej wybaczyć, ale zdążyła już wszystko nadrobić.

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

bibliotekarka, Monterey Public Library
Harmony Winchester
Awatar użytkownika
about me
Bibliotekarka, świeżo po rozwodzie, z trudną przeszłością, mająca nadal wiele wsparcia w swoim rodzinnym mieście. Posiadanie dziecka jest jej największym marzeniem, lecz chyba nie jest jej dane zostać matką.
170 cm
29 lat
Cytuj

Post Harmony Winchester ()

Sparta Shepherd

Ogółem większość ludzi najbardziej lubi te ciepłe pory roku, jak wiosnę i lato, a Harmony zauważała urok w każdej z nich. Ostatnio zaś upodobała sobie najbardziej zimę, pewnie dlatego bo przez ten rozwód chciałaby zostać królową Śniegu i nie mieć tyle serca, co miała. Wtedy nie miałaby skrupułów zmieszać męża z błotem i nie mieć potem żadnych wyrzutów sumienia, a tak to wciąż ją coś hamowało. Może to te resztki uczucia i sympatii jakimi go darzyła?
- Owszem, to my mamy się czuć dobrze ze sobą, a nie inni. - stwierdziła, choć trzeba było przyznać że też oceniała innych poprzez ich wygląd i strój, w jaki się ubierali i czasami wybierała coś myśląc o tym, co pomyślą inni. Kiedyś jakoś tak bardziej miała gdzieś zdanie innych, bo liczyła się tylko ona sama, a potem z tego wyrosła. A może to był tylko element buntu nastoletniego?
- A potem mamy takie pokolenie nieudaczników. - westchnęła przyznając kobiecie rację, bo aż przykro było patrzeć na te rozpieszczone dzieciaki, za których zawsze wszystko było zrobione i tak naprawdę one się niczym nie przejmowały. A potem wyrosną z nich dorośli którzy będą oczekiwali, że wszystko zostanie im podane na tacy oraz że wszystko im się w życiu należy, a gdy tak nie jest to są zgoła zaskoczeni. Świat ewidentnie stawał się gorszy niż za ich młodości.
- Czasami tęsknię za czasami młodości, oczywiście tylko do tych szczęśliwych dni. - westchnęła, bo naprawdę czuła się bezpiecznie u rodziców brunetki i chętnie wróciłaby do tych czasów, gdy to u nich spędzała długie wieczory, czasami też i noce. Może gdyby miała takich rodziców jak Sparta to by wyszła za mąż za kogoś wartościowego, kto by teraz jej nie gnoił w sądzie za błędy młodości popełnione przez naiwną nastolatkę, która jedynie chciała szczęścia, a którą wtedy właśnie była?
- Ale czasami miałam wrażenie że niektórzy tę umiejętność posiadali. Pamiętasz tego gościa z fizyki, tego starego? Obudził mnie sen z czego będzie pytał z fizyki, ja się obkułam, a ten jakby przewidział moje myśli zapytał mnie z czegoś zupełnie innego i dostałam pałę. - tak, ona sądziła że to nie mógł być przypadek, więc albo nauczyciel miał ten sam sen, co ona, albo wiedział doskonale z czego blondynka się wykuła i postanowił ją zaskoczyć, doskonale wiedząc że orłem i sokołem z tego przedmiotu to ona nie była.
- Wydaje mi się że zawsze byli świadomi, że uczniowie źle o nich mówili, bo sobie na to zasłużyli. Oczywiście niektórzy. - bo przecież nie chodziły do szkoły pełnej samych potworów, Byli tam też i tacy nauczyciele, których lubiły, ale czy to była większość czy mniejszość to ciężko jednoznacznie stwierdzić.
- Skoro się rozwodzę to czemu ograniczać się tylko do jednego mężczyzny? Lubię popatrzeć na seksowne buzie i klaty. - zaśmiała się, aż jedna z pianek spadła jej z patyka w ogień. Ale to nie mogło zepsuć jej pozytywnego nastroju. A że nie potrafiła się zdecydować na jednego to czy musiała w ogóle to robić?
- Najwidoczniej zawsze miałam pociąg do dupków. - stwierdziła, zakańczając temat Briana raz a dobrze i wzruszając ramionami, zanim to nabiła kolejną piankę. Tym razem uważała bardziej.
- Zawsze kręciło mnie science fiction, ale Władca pierścieni i Hobbit wygrywały za każdym razem. - stwierdziła, bo mimo że wychodziły często nowe książki z danej dziedziny to ona zawsze wracała do ulubionej klasyki. Jej życie jej nie rozpieszczało, dlatego uciekała w świat fantastyki, gdzie też nie zawsze było kolorowo, ale było zupełnie inaczej niż w jej świecie pełnym smutku, bólu i rozpaczy. Był to o wiele lepszy świat od tego, którego znała. Zaśmiała się wesoło, słysząc znane jej imię.
- To był mój ulubiony bohater, zawsze nazywałam cię tymi, których lubiłam najbardziej. - i trzeba było przyznać, że fajny aktor go potem grał, ale nie znalazł się on na liście ulubieńców Roberts. Ale był na niej gdy była nastolatką i oglądała filmową adaptację swojej ulubionej książki!
no name
wydra za napisanie karty 6 month feast - here's to us! 6 month feast - the shorter the better - lily 6 month feast - consistency is key - lily queenie - the social butterfly pontoons and swimmers i'll be there for you somebody that i used to know it's leviOsa not levioSA one does not simply walk into mordor creatures of the night tooth and claw book worm what's in your basket? lipcowe zadanie - plaga komarów monterey fall fair monterey fall fair - jam session monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara ghostbusters - halloween 2021
brak multikont

tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat
Cytuj

Post Sparta Shepherd ()

Sparta również lubiła zimę, nawet pomimo tego, że było wtedy zimno i mokro z powodu śniegu, a i nietrudno było o przeziębienie. Lubiła wtedy jeździć na łyżwach, lepić bałwany, czy - jeśli tylko nikt nie widział i był wystarczający mróz - jeździć motocyklem po zamarzniętych jeziorach, nawet mimo świadomości, że nie było to szczególnie mądre zachowanie. Jej mąż kiedyś nauczył ją tego i spodobało jej się.
Możnaby ubrać się w najmodniejsze ubrania tego sezonu, ale co z tego, jeśli się nie czuło dobrze w takiej stylizacji. Dlatego, chociaż w miarę orientowała się, co było modne, to i tak wybierała to, co jej się najbardziej podobało i w czym czuła się najlepiej. A to, że przy okazji pasowało do również do jej charakteru, brała tylko za kolejny plus.
- Ja też. Mimo, że wtedy również nie zawsze było kolorowo, to chyba był to najlepszy okres. - dzieciństwo też dobrze wspominała, ale jako dziecko miała o wiele mniej możliwości niż taka nastolatka. Mogła się skutecznie buntować, chodzić na imprezy i spotykać się z chłopakami, a problemy ograniczały się głównie do zbliżającego się sprawdzianu z matmy i kurczącego się kieszonkowego.
- To chyba każdy nauczyciel tak umiał. Zawsze doskonale wiedzieli, czego się nie nauczyło i z tego pytali lub dawali na kartkówkach. - nawet nie potrafiła zliczyć, ile razy faktycznie postanowiła nauczyć się na sprawdzian, na którym było akurat to, czego nie do końca rozumiała lub zapomniała sobie powtórzyć. I oczywiście rodzice oraz nauczyciele nie wierzyli jej, gdy mówiła, że naprawdę się uczyła.
- W sumie masz rację, po co się ograniczać. - zaśmiała się, chociaż jednocześnie po raz kolejny z całą swoją mocą uderzyło ją to, że była sama. Czyli mogła wrócić do niezobowiązującego randkowania jak kiedyś, mogła znowu spotykać się z mężczyznami i swobodnie flirtować. Miała wrażenie, że wciąż byłoby to jeszcze zbyt wcześnie, ale i tak nic już nie stało na przeszkodzie.
- Gdyby nie ty, to jeszcze długo bym myślała, że ci wszyscy władcy pierścieni i reszta fantastyki są dla nerdów. - powiedziała z uśmiechem, nie mogąc uwierzyć w to, że kiedyś naprawdę tak myślała. A skończyło się na tym, że nawet próbowała nauczyć się języka elfów, bo ciągnęło ją w tym kierunku i przez jakiś czas znała jego podstawy, zanim po prostu tego nie zapomniała.
Jakiś czas jeszcze rozmawiała z przyjaciółką, a gdy tylko obie zjadły pianki oraz kiełbaski, pożegnała się z nią i umówiła się na bliżej nieokreślony termin.

/zt

Harmony Roberts
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor it's leviOsa not levioSA this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire one, two, freddy's coming for you they're coming to get you, barbara spooky scary skeletons - halloween 2021
brak multikont

ODPOWIEDZ