Wykonajcie twarde odświeżenie, żeby poczuć halloweenowy klimat. Gdzieś na ogłoszeniu ukryłyśmy link do strasznej playlisty. Zachęcamy Was do zmiany profili na odpowiednie dla najstraszniejszego dnia w roku!
Wykonajcie twarde odświeżenie i zajrzyjcie do najnowszego ogłoszenia, żeby dowiedzieć się o zmianach w regulaminie i nowym systemie nagradzania aktywności!
Subforum Monterey Fall Fair pozostanie dostępne do końca października, żebyście mogli dograć tam swoje wątki. Nie będzie już można jednak odebrać za nie dedykowanych odznak.
Something wicked this way comes... Halloweenowe zadania miesiąca są już dostępne. Czekamy na Wasze przerażające rozgrywki.
Hasło do konta universal person to monterey.
Zablokowany
tłumaczka | współwłaścicielka warsztatu, Pacific Motor Service
Sparta Shepherd
Awatar użytkownika
about me
everybody keeps getting by
while I sit here, I keep getting high
172 cm
30 lat

Post Sparta Shepherd ()

Sparta Tiamat Shepherd (Larson)
from SKYLINE FOREST
data i miejsce urodzenia
30.10.1991, Monterey
orientacja seksualna
heteroflexible
stan cywilny
wdowa
miejsce pracy
Pacific Motor Service | freelancer
stanowisko
współwłaścicielka | tłumaczka
znak zodiaku
skorpion
największa fobia
klaustrofobia
znaki szczególne
kilka niewielkich tatuaży i blizn
choroby
meteopatia
alergie
nikiel
nick
Rez
forma kontaktu
discord/pw
narracja/czas
czas przeszły, 3 osoba
na co się nie zgadzasz w rozgrywkach
trwałe uszkodzenie postaci
wizerunek postaci
Adriana Lima
W szkole często słyszała, że jest zdolna, ale leniwa. Nie przykładała się do nauki, która ją nudziła, o wiele bardziej wolała spędzać czas na boisku do siatkówki niż nad książkami. Dlatego nie uczyła się więcej, niż wymagane minimum, by rodzice i nauczyciele w końcu przestali się jej czepiać. Wyjątkiem były języki obce, Sparta nie musiała się nigdy szczególnie przykładać, by zapamiętać poszczególne słowa czy reguły gramatyczne, co stanowiło swego rodzaju motywację. Zarówno wtedy w szkole, jak i w dorosłym życiu woli zajmować się czymś, co przychodzi jej z łatwością, w innych przypadkach szybko traci cierpliwość. Odpuszczanie przy pierwszej napotkanej trudniejszej przeszkodzie jest jedną z jej poważniejszych wad, tuż obok skłonności do kombinatorstwa i nie zastanawianie się nad tym, co mówi lub robi.

Nie lubi swoich imion. Chociaż to spore niedopowiedzenie, bo w zasadzie uważa je po prostu za idiotyczne, a, co więcej, zupełnie nie rozumie, dlaczego rodzice skrzywdzili ją w ten sposób. Nie byli fanatykami historii oraz mitologii, więc ich wybór długo pozostał dla niej niezrozumiały. Kiedyś spytała ich, dlaczego ją tak nazwali, w odpowiedzi usłyszała jedynie, że zawsze chcieli, by w odwadze i pewności siebie nie ustępowała spartańskim wojownikom, a imię po babilońskiej bogini oceanów w luźny sposób nawiązywało do jej nadoceanicznego pochodzenia. Naprawdę kocha swoich rodziców, nawet jeśli kiedyś nierzadko jej zachowanie wskazywało na coś innego, a ci nie poświęcali jej tyle czasu, ile potrzebowała. Nie zdziwiłaby się, gdyby to ona była przyczyną pierwszych siwych włosów na ich głowach, gdy po raz kolejny wymknęła się przez okno na imprezę, napyskowała ciotce czy gdy nie przejmowała się szlabanami oraz zakazami, w zamian za najlepszą szkołę w mieście, markowe ubrania i wysokie kieszonkowe. Ale te imiona były czymś, czego długo nie była w stanie im wybaczyć.

Ukończyła filologię włoską. Do końca nie była pewna, jaki kierunek studiów wybrać, ponieważ nie wiedziała, co chciała robić w życiu. Ze względu na łatwość w przyswajaniu języków obcych, doradzano jej bycie tłumaczką, dlatego w końcu zdecydowała się na studiowanie języka, którego jeszcze nie znała. W szkole średniej udało jej się przyswoić hiszpański oraz francuski, natomiast w późniejszym czasie nauczyła się arabskiego i walijskiego, który był jej kaprysem. Paradoksalnie, na studiach uspokoiła się nieco, skupiając się na nauce. Odnalazła się na tym kierunku i zaczęło jej zależeć. Może nie na tyle, by starać się otrzymywać jak najlepsze wyniki, ale na tyle, by zastanawiała się nad tym, czy lepiej nie odpuścić sobie imprezy na rzecz przygotowania do egzaminu.

Nigdy nie uważała siebie za romantyczną osobą, a szkolne związki traktowała głównie jako te z gatunku na pokaz. Nie spodziewała się, że miłość może zaatakować ją znienacka, gdy któregoś dnia, po niegroźnej stłuczce samochodowej pojechała do warsztatu. Nie potrafiła utrzymać języka za zębami, gdy jeden z mechaników skomentował to, mówiąc jeden z tych żartów o kobietach i kiepskiej jeździe. Nawet jeśli był to tylko żart, nie potrafiła zostawić tego bez komentarza, co skończyło się niewielkim wybuchem złości i chęcią rozmowy z kierownikiem. Jakie było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że właścicielem był właśnie ten mechanik, który skomentował jej umiejętności prowadzenia pojazdów (zdaniem Sparty, były one na całkiem przyzwoitym poziomie, jeśli nie licząc przejeżdżania na późnym żółtym i przekraczania prędkości na długich prostych). W ramach rekompensaty, pozwoliła się zaprosić na kawę. Jedno spotkanie zaowocowało kolejnymi, a na każdym z nich czuła motyle w brzuchu.

Kilka lat później pobrali się. Sparta początkowo myślała, że tego właśnie chciała, a ślub miał być spełnieniem jej marzeń, jednak niedługo po nim zaczęła zauważać inne oblicze jej męża. Czarujący, opiekuńczy mężczyzna, w jakim się zakochała znikał, a na jego miejscu pojawiał się ktoś zupełnie inny. Zaczął ją kontrolować, pilnować jej wydatków i sprawdzać, ile czasu spędza poza domem, samemu spędzając w warsztacie więcej czasu niż dotychczasowo. Myślała, że to tylko chwilowe, a zachowanie męża to tylko przejaw zazdrości, a więc tego, że jej na nim zależy. Chociaż rozmowy na ten temat nie przynosiły żadnych efektów, to Sparta nie chciała odchodzić, za bardzo zależało jej na tym związku i miała nadzieję, że zachowanie jej partnera było tylko chwilowe. Z czasem zaczęła się też bać, że nikt jej nie uwierzy, bo poza domem wyglądali na wręcz idealną parę.

Śmiertelny wypadek męża był czymś, co długo do niej dochodziło. Niewiele pamięta z tamtego okresu, gdy starała się zwalczać ból alkoholem i lekarstwami. Wracanie do pustego domu zdecydowanie nie było czymś łatwym, dlatego, chcąc sobie z tym poradzić, zdecydowała się na adopcję psa.

Po śmierci męża stała się współwłaścicielką warsztatu samochodowego, razem z jego bratem. Motoryzacja od zawsze była dla niej czarną magią i chociaż stara się nadrobić braki w wiedzy, by rozumieć, o czym mówią do niej pracownicy, to w praktyce bardziej przeszkadza niż pomaga. Gdy dowiedziała się o spadku, nie miała jeszcze pojęcia, że jej niewiedza była tylko jednym z problemów, a warsztat był również miejscem nielegalnych praktyk.


- Wcześniej identyfikowała się jako niepraktykująca katoliczka, po śmierci męża zaczęła wątpić, zbliżając się do ateizmu.
- Jest leworęczna, starała się jednak nauczyć posługiwać się równie dobrze prawą ręką. Po części jej się to udało, ale podczas pisania za każdym razem nieświadomie przekłada długopis do lewej dłoni.
- Ma psa - dużego, podpalanego mieszańca o imieniu Kluska.
- Lubi gotować, szczególnie dla kogoś. Jej specjalnością jest kuchnia włoska oraz hiszpańska.
- Daleko jej do pedantki, nie czuje się dobrze i ciężko jej się pracuje, gdy na biurku ma wszystko poukładane co do centymetra. Dlatego zostawia za sobą pełno bibelotów, kalendarzy, notatników, kolorowych karteczek...
- Stara się dbać o kondycję, unika fast foodów i uprawia poranny jogging - a przynajmniej kiedyś było to jej nawykiem. Lubi sporty zespołowe, chociaż po ukończeniu studiów jej zainteresowanie w tym kierunku kończy się na oglądaniu zawodów. Bić się potrafi na tyle, ile udało jej się podpatrzeć z filmów akcji.
- W większości sytuacji nie potrafi zachowywać zimnej krwi, w sytuacjach stresowych zdarza jej się panikować.
- Przez jakiś czas dorabiało jako barmanka, więc ma opanowane całkiem imponującą ilość przepisów na drinki.
- Nie lubi ciszy. Zawsze musi jej coś grać, czy to włączony telewizor, którego nie musi nawet oglądać, czy muzyka. Jest fanką punka, kiedyś regularnie chodziła na koncerty, zarówno bardziej znanych zespołów, jak i tych początkujących.
- Mąż przekonał ją do motocykli. Początkowo trochę się obawiała, z czasem jednak spodobało jej się i stały ulubionym środkiem transportu. Wiatr we włosach stanowił miłą odmianę po samochodach, które niekiedy wydawały jej się być zbyt klaustrofobiczne.
- Nie wróciła do panieńskiego nazwiska i na razie nie planuje tego robić.
Rez#8613
wydra za napisanie karty nagroda - midnight rider spooky scary skeletons - halloween 2021 6 month feast - here's to us! 6 month feast - you're my only one dipsy - the relationship guru george - the mad writer pearl - the ghostwriter ernest hemingwhale - wyróżnienie aktywności sierpień 2021 pontoons and swimmers book worm you guys wanna start a fight? heart to heart a hard day's night wine&dine these boots are made for walkin' the queen's gambit tea is love, tea is life heavy scales copy printer argument friendly chats blood, sweat and tears tooth and claw pet me creatures of the night one does not simply walk into mordor this is the way you left me scream and shout i'll be there for you what's in your basket? majowe kto zagra - redwoods majowe zadanie - wilk lipcowe zadanie - plaga komarów lipcowe kto zagra - amber monterey fall fair monterey fall fair - muddy boots monterey fall fair - start this fire
brak multikont

California's "First" City, city of monterey
monterey
Awatar użytkownika
about me
Deep sea diving 'round the clock, bikini bottoms, lager tops. I could get used to this.
0 cm
0 lat

Post monterey ()

akcept
Twoja karta została zaakceptowana. Gratulujemy i zapraszamy do gry!
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Monterey, zajrzyj tutaj. W miasteczku funkcjonują też kółka szkolne, drużyny sportowe i kluby dla dorosłych, o których możesz dowiedzieć się więcej tutaj.
Zachęcamy do założenia relacji, telefonu i kalendarza, które ułatwią znajdowanie rozgrywek i ustalanie wątków z innymi postaciami.

Życzymy dobrej zabawy!
monterey
brak multikont

Zablokowany